Safe haven – najbezpieczniejsze przystanie na rynku

Temat najbezpieczniejszych aktywów zyskuje rozgłos regularnie w okresach, kiedy nad inwestorami kontrolę przejmują najbardziej negatywne emocje. Safe haven to te instrumenty, do których globalny kapitał ucieka w momencie gdy rosną obawy, a popularne dotychczas aktywa stają się zbyt ryzykowne.

Istnieje wiele aktywów należących do grona najbezpieczniejszych przystani, jednak w zależności od ich “renomy” i wiarygodności reakcja och kursów na globalne zawirowania znacznie się od siebie różni.

Fakt, że istnieje grupa aktywów bezpieczniejszych od innych wynika z dwóch powodów. Po pierwsze, są na rynku instrumenty gwarantowane przez podmioty, których wiarygodność nie podlega żadnej dyskusji. Należy do nich rząd Stanów Zjednoczonych, niemiecka i szwajcarska gospodarka czy japoński bank centralny. Po drugie, globalni inwestorzy potrzebują takich aktywów, gdyż nie mogą oni po prostu wypłacić setek miliardów dolarów, którymi zarządzają, a jedynie przenieść je w bezpieczniejsze miejsce.

Bezpieczne przystanie są w cenie w czasie finansowego sztormu

Aktywa safe haven, podobnie jak instrumenty ryzykowne, poruszają się swoim rytmem w chwilach, gdy inwestorzy od dłuższego czasu nie skupiają się na zagrożeniach, a na rynku panuje atmosfera spokoju. Jednak w momencie, gdy awersja do ryzyka rośnie, ich kursy ruszają w całkiem przeciwnym kierunku niż wartość akcji czy długu korporacyjnego, a więc aktywów uważanych powszechnie za ryzykowne. O ile zachowanie safe haven w okresach paniki czy spokoju nietrudno jest ocenić (w pierwszym przypadku się umacniają, w drugim decydują fundamenty) o tyle gdy słabe nastroje opadają, na ich kursy wpływa mieszanka spadku awersji do ryzyka (która powinna je osłabiać) oraz wzrost koncentracji inwestorów na fundamentach (które zaś działać mogą pozytywnie).

Aby ocenić, czy rośnie popyt na instrumenty zaliczane do bezpiecznych przystani nie wystarczy tylko obserwować zmian ich wartości - w końcu mogą się umacniać z indywidualnych powodów. Do tego warto śledzić serwisy informacyjne i zwracać uwagę przede wszystkim na liczbę negatywnych nagłówków, a także analizować korelację aktywów ryzykownych i bezpiecznych, która w chwilach wzrostu awersji do ryzyka osiąga wysokie, ujemne poziomy. Taką korelację można albo obliczyć samemu ściągając dane z MT4 do arkusza kalkulacyjnego, albo też ustalić ją wizualnie na podstawie obserwacji wykresów tych instrumentów.

Do najważniejszych aktywów safe haven należą:

  • JPY, CHF, USD - chodzi właściwie o obligacje tych krajów, jednak kursy ich walut najszybciej pokazują ucieczkę kapitału do bezpiecznych przystani
  • obligacje niemieckie, amerykańskie, japońskie
  • złoto - choć kruszec ten nie ma tak naprawdę żadnej wartości użytkowej, jego rola w systemie finansowym pozostaje niepodważalna

Istnieje dodatkowy czynnik, który może sprawić, że waluta zostanie uznana za bezpieczną przystań, lub przynajmniej jej kurs będzie się zachowywał tak, jakby rzeczywiście nią była. Jeżeli kraj, który ją emituje, jest duży i stabilny gospodarczo oraz ma nieposzlakowaną opinię, a jego bank centralny obniżył stopy procentowe do poziomu około 0%, waluta ta stać się może walutą finansującą inwestycje. Oznacza to, że globalni inwestorzy pozyskują ją po bardzo niskim koszcie, a następnie inwestują w bardziej ryzykowne aktywa. Proces ten zachodzi w czasach, gdy gospodarki wychodzą ze stagnacji gospodarczej (stopy procentowe pozostają niskie, a nastroje gospodarcze pozwalają inwestować bardziej agresywnie). Koniunktura gospodarcza pozostaje w takim czasie chwiejna, toteż kapitał przepływa dynamicznie między walutami finansującymi lub safe haven, a tymi, w których notowane są aktywa ryzykowne.

JPY - najważniejsze aktywo safe haven

Jeżeli chodzi o bezpieczne przystanie, japoński jen jest najważniejszą z nich. To właśnie ta waluta w chwilach wzrostu awersji do ryzyka zyskuje najwięcej i traci, gdy globalny kapitał wraca do ryzykownych inwestycji.

bezpieczna przystan jenNietrudno się temu dziwić, biorąc pod uwagę charakterystykę japońskiej gospodarki. Mimo, że boryka się ona z problemem słabego wzrostu gospodarczego już od wielu lat, to jednak jednocześnie pozostaje jednym z najwyżej rozwiniętych i najlepiej zorganizowanych krajów. Jego bank centralny zdolny jest zaś do szerokiej interwencji w razie wystąpienia poważnych problemów. Oczywiście mają one zwykle charakter osłabiający japońską walutę, jednak ma to głównie skutek średnio i długoterminowy.

To zaś sprawia, że globalni inwestorzy postrzegają Japonię jako jedną z najstabilniejszych gospodarek, której waluta w największym stopniu przetrzyma w czasie gospodarczej lub finansowej zawieruchy. Z tego też powodu to właśnie jen wykorzystywany jest w takich okresach jako zabezpieczenie najchętniej.

CHF - wiarygodna gospodarka

Drugą z głównych walut safe haven jest szwajcarski frank. Szwajcarska gospodarka naturalnie różni się od japońskiej, jednak pod względem stabilności i bezpieczeństwa postrzegana jest podobnie.

bezpieczna przystan frankCo ważne, Szwajcaria pod względem PKB jest ponad 60-krotnie mniejsza, niż Japonia. Z tego też powodu napływ kapitału do franka ma dla niej znacznie poważniejsze konsekwencje, przez co bank centralny tego kraju zmuszony został do znacznie bardziej radykalnych działań. SNB nie tylko wprowadził ujemne stopy procentowe (stopa referencyjna zepchnięta została do poziomu -0,75%) ale i bronił przez długi czas kursu franka w stosunku do euro.

Która z tych dwóch walut jest ważniejsza dla inwestorów, którzy w czasie sztormu szukają bezpiecznej przystani?

By to sprawdzić, wystarczy nałożyć na notowania kursu S&P500 (aktywo ryzykowne) kurs pary CHFJPY i sprawdzić, czy w czasie wzrostu awersji do ryzyka (sierpień 2015, styczeń 2016) można zauważyć bardziej dynamiczne ruchy w którąś ze stron.

USD - Ameryka zawsze spłaca swoje długi

Funkcja dolara, jako waluty safe haven wynika bardziej z przymusu, niż charakterystyki gospodarczej, jednak fakt bycia największą gospodarką na świecie niewątpliwie pomaga w tej kwestii Stanom Zjednoczonym.

Dolar jest bowiem walutą wyjątkową, gdyż to właśnie w nim wyceniane są wszystkie ważne aktywa, a także inne waluty. Stąd też, jeśli te waluty są przeceniane, rykoszetem umacnia się amerykański dolar. W chwilach wzrostu awersji do ryzyka sytuacja wygląda zwykle następująco: wszystkie waluty osłabiają się względem JPY, wszystkie waluty (poza JPY) osłabiają się względem CHF, oraz wszystkie waluty (poza JPY i CHF) osłabiają się względem USD.

bezpieczna przystan dolarWidać to dobrze w okresie eskalacji kryzysu w 2008 roku. Dolar, pomimo że globalne, finansowe problemy swoje źródło miały w amerykańskiej gospodarce, uległ bardzo silnej aprecjacji i to pomimo trwającego w tym czasie dynamicznego cyklu obniżek stóp procentowych, które przez cały 2008 rok spadły z poziomu 4,25% do 0,25%.

Obligacje - państwa są najbardziej wiarygodne

Jeszcze jakiś czas temu (świat finansowy był przed kryzysem całkiem inny!) obserwowaliśmy silną zależność akcji i obligacji. Objawiała się ona zarówno w krótkim terminie, kiedy w chwilach wzrostu awersji do ryzyka inwestorzy przenosili swój kapitał z akcji do obligacji, jak i w długim terminie, gdy okresom hossy na akcjach towarzyszyła zwykle bessa na obligacjach.

bezpieczna przystan obligacje 1Akcja podjęta przez banki centralne (przede wszystkim FED) zaburzyła tę relację szczególnie w długim terminie. Zakrojone na szeroką skalę programy QE oraz obietnica zerowych stóp procentowych przez długi okres znacząco wzmogły popyt na obligacje, których ceny po 2009 roku znacząco rosły.

bezpieczna przystan obligacje 2Niemniej, relacja w krótkim terminie została zachowana, a inwestorzy wciąż w chwilach zagrożenia przenoszą swój kapitał do obligacji. Najsilniej zależność tą widać w przypadku akcji i obligacji amerykańskich, gdyż w przypadku europejskich aktywów najsilniejszym graczem pozostaje Europejski Bank Centralny, co nieco zaburza wszelkie fundamentalne relacje.

Złoto - barbarzyński relikt przeszłości?

Ostatnim z wartych wspomnienia aktywów safe haven jest złoto. Kruszec bez szczególnego powodu zajmuje szczególne miejsce pośród wszystkich surowców jakie wydobywamy. Nie ma bowiem specjalnej wartości użytkowej dla zwykłego człowieka (oprócz oczywiście biżuterii, jednak to nie tłumaczy dlaczego złoto jest bezpieczną przystanią), niczego nie produkuje ani nie przynosi odsetek. Jego ostateczna wartość wynosi dokładnie tyle, ile ktoś jest w stanie zapłacić, co oznacza, że jedna uncja może być warta zarówno 10 000, jak i jedynie 50 dolarów.

A jednak, złoto to aktywo do którego uciekniemy, jeśli system finansowy zawiedzie. Dlatego właśnie złoty metal nosi nieprzyjemne miano “barbarzyńskiego reliktu”. To zaś sprawia, że złoto jest bezpieczną przystanią ostatniej instancji. Nie jest więc tak czułe na chwilowe zawirowania jak opisane wyżej aktywa, a i fundamenty trendów jego ceny znacznie trudniej ocenić. Status złota, jako aktywa safe haven jest więc najbardziej skomplikowany spośród wszystkich przykładów.

Korelacja USDJPY i S&P500 - skuteczny indeks strachu?

Na rynku istnieje już jeden indeks strachu, jest nim mierzący oczekiwania względem krótkoterminowej zmienności na największej giełdzie na świecie. Jest on stosowany powszechnie, a jego skuteczność w prognozowaniu zmienności i informowaniu o bieżących nastrojach nie podlega dyskusji. Niemniej, jest on jednak nieco opóźniony względem notowań indeksu S&P500, a i w żaden sposób nie wskazuje, czy trwająca korekta wynika ze wzrostu paniki na rynku, czy potrzeby odreagowania dotychczasowych wzrostów.


Jeżeli podoba Ci się nasza praca - polub artykuł, podziel się nim z innymi, prześlij go dalej! Zależy nam na tym, aby dotrzeć do jak największego grona osób, dziękujemy!


Można jednak stworzyć wskaźnik, który dokładnie wskaże, z jakiego powodu akcje zaczęły tracić na wartości. Jeżeli bowiem dzieje się to z powodu wzrostu globalnej awersji do ryzyka - to ważne, gdyż techniczna korekta ma zwykle krótsze i lżejsze konsekwencje - razem ze spadkami na giełdzie obserwujemy umocnienie się walut safe haven, przede wszystkim japońskiego jena.

korelacja usdjpy sp500Korelacja kursu pary USDJPY oraz wartości indeksu S&P500 w czasach globalnej zawieruchy jest niemal legendarna. W niektórych przypadkach przekracza ona 90% dla kilkumiesięcznych okresów (jak na przykład lip-wrz 2015). W innych zaś znajduje się w przedziale od -40% do +40%, co oznacza, że związek między tymi instrumentami jest niezbyt istotny i poruszają się one niezależnie od siebie na tyle, na ile jest to możliwe.

Jeżeli więc USDJPY i S&P500 poruszają się niemal identycznie, oznacza to, że globalnymi inwestorami kierują silne emocje związane ze wzrostem awersji do ryzyka. Nie mają wtedy dużego znaczenia fundamenty jena, dolara czy amerykańskich akcji, liczy się jedynie ochrona kapitału. Co ważne, wysoka korelacja nie musi cechować jedynie okresów spadków na giełdach - jeżeli S&P500 podąża dokładnie za USDJPY (lub odwrotnie) w górę, to znaczy, że wciąż fundamenty nie ogrywają znaczącej roli, a rynek po prostu dostosowuje się do spokojniejszej rzeczywistości.

Dlaczego musimy znać charakterystykę safe haven?

Awersja do ryzyka to jeden z najważniejszych czynników okresowych, które kształtują ceny instrumentów. Jest on o tyle istotny, że jego skutki dla cen różnych aktywów bardzo trudno jest ocenić, co znacząco utrudnia inwestowanie. Z drugiej strony, znajomość fundamentów silnych spadków lub wzrostów kursów pozwala znacznie skuteczniej inwestować i podejmować lepsze decyzje. Możemy bowiem stwierdzić, że albo na czas silnego niepokoju i obaw pozostajemy poza rynkiem, albo też wykorzystujemy niższe ceny do lepszego wejścia w średnio i długoterminowe pozycje. Możemy również handlować krótkoterminowo pod eskalację lub deeskalację problemów, albo też wychodzić z pozycji, gdy uważamy, że pomimo silnych fundamentów rynek będzie się zachowywał nierozsądnie.

Treści przedstawione w niniejszym serwisie zostały przygotowane z należytą starannością i w oparciu o najlepszą wiedzę ich autorów. Mają one charakter informacyjny i nie stanowią rekomendacji ani porady inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715) w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców. Ich autorzy i serwis macro-tube.com nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie wyżej wymienionych treści, a w szczególności za straty z nich wynikłe.

  • To Masz

    Niemniej, relacja w krótkim terminie została zachowana, a inwestorzy wciąż w chwilach zagrożenia przenoszą swój kapitał do akcji. => obligacji, chyba mały błąd? :)

    • http://robertrichter.pl/ robertrichter

      Naturalnie, dzięki :)

  • Leszek

    Robert, a jest wskaźnik na którym pozwala liczyć wskaźnik korelacji tak jak widać to na ostatnim rysunku. Bo jak inaczej widzieć korelację. W odczucia słabo wierzę dlatego chciałbym obserwować fakty.

    • http://robertrichter.pl/ robertrichter

      Pracujemy nad naszym autorskim wskaźnikiem, który będzie można zainstalować w mt4. Damy znać jak powstanie, a i pewnie zorganizujemy przy tej okazji webinar, żeby wyjaśnić na czym dokładnie polega korelacja i dlaczego wielu ludziom tylko się wydaje, że ją rozumieją :)

      • Leszek

        Kuna, bierzecie na siebie tyle pracy, że to głowa mała. Prawdę mówiąc jestem gotowy złożyć dotację na rzecz Waszej pracy i tego poratalu. :) Może dobra whisky jako dotacja? 😉

        • http://www.1do1.biz.pl/ Szymon Nowak (1do1)

          Jak się gdzieś spotkamy to możemy razem się napić :)